Żywot licealisty

Ledwie oko jedno zmruży,
I śnić zacznie biedaczyna, 
Wtem nauka, niczym bestia, 
W znaki dawać się zaczyna. 

 

Koszmar wówczas zamiast drzemki,
Uczeń cierpi straszne męki!
To, co śni się, to sprawdziany,
I klasówki jak złe czary!

Przeraźliwa wizja świata,
Gdy nauka topór kata.
Spać nie daje!
Sen rozprasza!
Blisko wówczas końca świata!

A gdy wstanie wczesnym rankiem, 
To nauka jest barankiem.
Proste wzory, łamigłówka,
Pełna wiedzy jest makówka.

Z lekkim trudem, ale niesie
Wiedzy brzemię, plecak przed się,
Komu w drogę temu kopa, 
Dlań nauka i robota!

Od wiek wieków się utarło,
Że profesor niszczy gardło, 
Uczeń pół na pół go słucha, 
Później wiedzy w ściągach szuka.

O efektach wspomnę skromnie, 
Sąd należy już nie do mnie.
Cztery piątki, szósta pała,
Gdzieś w dzienniku zawitała.

Smutna wówczas mina nieco, 
Gdy kolejne takie lecą.
Lecz gdy piątka znowu wpadnie,
Ta ochota, co śpi na dnie, 
Wnet w natchnienie i olśnienie, 
Zmienia cały stres, zmęczenie.

Od odległych wieków, lat,
To nauka zmienia świat.
Uczeń wtedy to zrozumie,
Gdy problemy rozwiązuje.


Morał z tego jest, więc taki,
Że cierpienie i zmęczenie,
Tak jak „amen” jest w pacierzu,
Tak i to wpisane skromnie,
W ucznia żywot, jego los.
Być kujonem? – Niekoniecznie
Lecz się uczyć tak by żyć, 
Wiedzą i bystrością lśnić

Parafia Św. Jacka
3640 W. Wolfram
Chicago, IL 60618
Tel. 773-342-3636

Ewa Koch
Dyrektor Szkoły
Tel. 224-433-0386

email: info(at) polskaszkolawyszynskiego.com